Oto pięć najczęstszych powodów, dla których chłopcy (i dziewczęta) nienawidzą szkoły: 1. Środowisko szkolne, styl nauczania i rutyna nie są zgodne z jego preferowanym stylem uczenia się. Wiele szkół nadal polega głównie na lekcjach prowadzonych przez nauczyciela: nauczyciel stoi przed klasą, rozmawia, a następnie prosi EWOLUCJA CZŁOWIEKA jest, tak samo jak cała ewolucja biologiczna, dobrze udokumentowanym faktem – niezależnie od tego czy się to komuś podoba czy nie. Jest z nią tak samo jak grawitacją, potrzebą oddychania czy obrotami Ziemi wokół Słońca – są niezależne od naszych przekonań i widzimisię. Czy człowiek pochodzi od małpy? W Doda jest głupia czy nieinteligentna? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać. 1 ocena Najlepsza odp: 100%. 0. 0. odpowiedział (a) 17.01.2012 o 09:53: Tak się bowiem składa, że jednym z powodów, dla których wspomniani Panowie są miliarderami jest to, że poświęcają – regularnie – swój czas na głębokie i obiektywne analizowanie tego, czy aby przypadkiem nie stają się przeświadczonymi o swojej nieomylności, próżnymi i aroganckimi intelektualnie debilami. . Co do teorii, że stworzyli nas kosmici (temat: annunaki, Sitchin, Ancient Aliens):jeszcze do niedawna w tę teorię wierzyłem, a jak napisałem o możliwości słuszności tej teorii na odwyku, to wszyscy mnie ZASRALI minusami, bo jak tak mogę wysnuwać teorie sprzeczne z biblią. Jakoś nikt się nie pokwapił, żeby dać argumenty przeciw (bo jak tak można szukać prawdy, trza wierzyć i nie myśleć!). Owszem, myliłem się, przyznaję, ale przynajmniej szukam, a nie jak niektórzy tutaj, którzy myślą, że są nieomylni, bo nie zagłębiają się w inny tych, którzy wciąż w Ancient Aliens wierzą:wejdźcie na youtube i wpiszcie: "Michael Heiser ancient aliens debunked" (wymagana znajomość języka angielskiego - 3 godziny filmiku, ale wywraca światopogląd o 180 stopni). Eliahu Kugielkopf 9 lat temu Przypowieść o drzewach to ks 6000 lat temu wg. pisma żył Adam, wcześniejsze dni - czy trwały 24h? To nie mogły być "nasze" dni choćby dlatego, że w pierwszych nie było jeszcze planet. Z tym potopem to jest tak, że jak przetrwały zwierzęta z np. ameryki południowej, jak się w tych wymiarach zmieściły wszystkie te gatunki i jak zbudować taką arkę tysiące lat przed erą żelaza - bez gwoździ, siekier, piły. A co z mitem o Gilgameszu? Jak to wyjaśnić? Wg. mnie to musi stara opowieść o potopie, być może powszechnie znana wśród hebrajczyków w którą Mojżesz wplata wiedzę o charakterze i sposobie działania Boga. Ale to jest historyjka! Twierdzić, że Biblia mówi o gadających drzewach to tak, jakby powiedzieć, że encyklopedia mówi, że jabłka wyciągają ze śpiączki. Bo przecież jest tam streszczenie królewny śnieżki. Ergo, encyklopedia jest nie jest uczciwe podejście do nie brał do statku ze wszystkich gatunków, tylko ze wszystkich rodzajów. Co to jest rodzaj definiuje sama Biblia - to zbiór gatunków, które się ze sobą w naturalny sposób krzyżują. Zakładając, że przekaz Biblii jest spójny i prawdziwy, organizmy przez jakiś czas na początku miały dużą zdolność różnicowania się w obrębie swojego rodzaju. Jeżeli tak, to faktycznie wystarczy wziąć po jednej parze z każdego dziwaczne założenie, że nie było gwoździ i siekier? Starożytni nie byli idiotami. Ich budowle przetrwały stulecia, bez żadnych remontów. Nowoczesne bloki PRL-u nie wiem czy sto lat o potopie są na całej ziemi. Trudno, żeby ich nie było, jeśli potop faktycznie był. Przy czym im bliżej okolic Mezopotamii, tym bardziej zbliżone są w szczegółach do Biblii. Biblia zawiera zdecydowanie najsensowniejszy i nie-mityczny opis z nich wszystkich. Reszta to najwyraźniej echa Co do potopu dawniej przed potopem nie było ameryki bo powstała po do zwierząt to dużo zwierzą powstało prze krzyżowanie przy dwóch np kotach po 1000 lata mamy ich 1000! Kreacjonizm zakład ze z kota nie powstanie nie kot. Przed potopem ludzi żyli znacznie dłużej niż teraz co do siekier ,młotów to wiedz że cały świat został zalany wiec nie wiemy jakich przedmiotu używali bo są albo wodzie albo ich nie ma już. I ostatnie Ludzie że starego Testamentu są podawani jako przodkowie ludzi z Nowego albo każdy mój przodek istniał albo ja nie istnieje. Kiedy Martin mówi o ewolucji w ogóle to widzi braki, np. skąd się wzięło pierwsze białko (ewolucjonista pewnie powie, że teoria nie mówi skąd tylko jak to dalej się rozwijało, ale mniejsza...)? A kiedy zaczyna teoretycznie łączyć Boga z ewolucją to nagle jakiś zgrzyt następuje i ewolucja "działa". Wnioskuje to po tym, bo Bóg nagle przestaje być potrzebny według Martina i przyznaje ateistom rację, są konsekwentni w tym co mówią. No ale, przy założeniu, że ewolucja działa, a Martin tak nie uważa :P Odnośnie wątpliwości Hossa o szybkości rozmnażania się ludzi, to polecam ten artykuł , a przy okazji i ten . Chociaż rysunek w tym drugim artykule, jest raczej dość symboliczny, pokazujący generalna ideę wzrostu, niż rzeczywistą wielkość do tego, co chyba Izi mówił, że niektórzy ateiści są niekonsekwentni w swoim niewierzeniu, to ja mam wrażenie, że jest dużo, tzw. ateistów, którzy po prostu są obrażeni na Boga. I wkręcają sobie, że nie istnieje, bo go nie lubią. Tak przynajmniej czasem się o nim wypowiadają, z dużą ilością emocji. Wyraźnie większą niż można by mieć w odniesieniu do czegoś co nie istnieje :) @Martin twierdzi, że ateiści nie są neutralnie niewierzącymi ale walczącymi niewierzącymi z wierzącymi. (język się łamie :)A ja uważam, że ateiści tak walczą z wierzącymi jak wierzący z ateistami, ale jednak chyba mniej intensywnie niż wierzący z wyznawcami innej Odwyk jest zalążkiem nowego ruchu religijnego /w przyszłości kościoła/ a Martin pączkuje w kierunku guru?Becia, tak się zapatrzyła w Boga, że wiedza o otaczającej rzeczywistości zeszła jej na dalszy plan a wszystko co ma, ma od „Bozi” (???) Kto, to, co to?cyklopy czy zaprzeczenie ewolucji? Nie sądzisz, że lepiej zapatrzyć się w Boga niż w naukowców? Nie dziwię się Gerald Twojemu minusowi. Jesteśmy społeczeństwem rozpracowanym przez psychologów, istniejącym dla konsumpcji, fachowo manipulowanym fałszywymi zestawieniami informacji, zabieganym do granic i nie przyzwyczajonym do refleksji, więc w efekcie bronimy tego naszego porządku świata. Jedno stwierdzenie, że daliśmy sobą manipulować i wyprowadzić się na manowce, a trzeba by zweryfikować wszystkie swoje poglądy. Zostałoby rumowisko, a na to, żeby zakasać rękawy i zacząć od początku mało kogo stać. Dlatego nawracają się ludzie, którzy dotarli na skraj przepaści i nie mają nic do stracenia. Mało kto nawraca się na spokojnie, bez jakiś strasznych tragedii. Ten czerwony minusik to pazurki w obronie swojego bezpiecznego porządku.:-( To ja dałem ten minusik. Żeby nie było. Bo to nie jest miłe, kiedy się mówi komuś "ty, a może lepiej, żebyś przestał w to wierzyć, i wierzył w to co ja wierzę" Dlatego go dałem. Też dostanę minusika? Hoss, moim zdaniem Gerald nie to miał na myśli. On miał na myśli tę alternatywę. Czy ludzie są na tyle godni zaufania, że warto podjąć to ryzyko, czy może lepiej spróbować z Bogiem, chociaż nie widać, słuchać trzeba się długo uczyć, stawia wymagania, a całkowitą pewność możesz mieć dopiero po śmierci. Jak masz do wyboru takich ludzi, jakich ja znam, to może lepiej od razu z tym niewidzialnym zaryzykować. :-) Ale oczywiście jak już kogoś namawiać, to na to, w co sami wierzymy. Inaczej bylibyśmy jeszcze bardziej zakłamani, mniej wiarygodni. A minusika nie dam.:-) Beciunia powiedziała, że coś w tym jest, że ludzie są religijni, bo potrzebują czyjejś opieki i bez Boga nie wyobrażają sobie jakby sobie poradzili w trafnie zauważa, że chodzi się do tych kościołów, w których jest ksiądz, którego się lubi, bo ludzie muszą mieć jakiegoś uważam, że podobnie wybieramy sobie środowisko religijne. Mamy się w nim czuć dobrze a mniej ważne jest czy głoszone przez nie „prawdy” mają prawdziwie nie mógł uwierzyć, że rodzą się zwierzęta i ludzie cyklopy. I długo brnął w swojej ignorancji! Jak zatem ma zaakceptować ewolucję?Becia przyznała, że katoliczka zabiła katoliczkę pod oknami jej mieszkania (obie praktykujące) a jej ateistyczny mąż tak nie czyni. Dziwne... Ja też uwielbiam inteligentną fantastykę Lema. „Bajki robotów” są dokładnie dla takich dzieci jak ja. IrekB "Czy Odwyk jest zalążkiem nowego ruchu religijnego"Zawsze odnosiłam wrażenie, że Martin chce uniknąć tworzenia się w jakikolwiek ruch/kościół (w obecnym tego słowa znaczeniu)/formalność. A robienie z siebie jakiegoś guru jak np. u katolików są biskupi,księża, papież to już całkiem odpada. Martinie papieżu nasz doradź nam w tej i tej kwestii haha :D Chociaż nie przeczę, że nauczyciel z niego bardzo tak na marginesie to dajesz mi, Irek, swoimi postami wiele śmiechu (w pozytywnym tego słowa znaczeniu;).Miło jest widzieć jednocześnie różnorodność i brak tępienia odmienności/innych poglądów w miło jest widzieć, że Martin przyznajesz się do błędu (nie wiem czy to błędem można nazwać, chodzi o przyznanie się że kiedyś inaczej do czegoś podchodziłeś). Tego też od ciebie można się uczyć, takiego otwartego mówienia, że mogło się w czymś mylić w przeszłości. Dopowiem po Joannie: I nie tylko w przeszłości. Można się mylić aktualnie, ale otwarcie na wiedzę powoduje sprawdzanie i korygowanie. Kent Hovind – żeby nie było, że nie wiem, kto to jest. Bardzo dokładnie zapoznałem się z jego tezami oglądając: - Konferencję Kreacjonizmu - Dlaczego nie wierzę w teorię ewolucji- Dr Kent Hovind - Kłamstwa w podręcznikach- Dr Kent Hovind - Teoria Hovindai jeszcze kilka Hovind – skazany na 10 lat za oszustwa podatkowe, żona Erica Hovind – skazana na 1 rok, za współudział w oszustwach podatkowych i podpisy na czekach. Guru Kreacjonizmu, udający naukowca. Piszę, że udający, bo wykształcenie ma porażające: „W 1974 r. ukończył nieakredytowany Midwestern Baptist College, na którym uzyskał stopień Bachelor's degree w zakresie edukacji religijnej. W latach 1988–1991 studiował korespondencyjnie na nieakredytowanym uniwersytecie Patriot Bible University w Kolorado, gdzie uzyskał tytuł doktora edukacji chrześcijańskiej. W latach 1975–1988 pracował jako nauczyciel w prywatnych szkołach baptystycznych.”Możecie usprawiedliwiać pana guru jak chcecie, ale jak ktoś jest oszustem, to szukam kogoś bardziej wiarygodnego a nie bezmyślnie łykam kolejne kreacjonistyczne opowiastki jako prawdziwa prawda. Zresztą nawet wśród kreacjonistów ma zajadłych krytyków i opinie ignoranta. Łukasz Kotowski 9 lat temu Za wiki:Argumentum ad personam (łac. argument skierowany do osoby) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że nasze poglądy są fałszywe. Dodatkowo, obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane Schopenhauer w swoim dziele Erystyka wskazuje, że jest to ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, który stosuje się, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu. @ joAnna – sądzę, że Martinowi nawet we śnie nie pojawia się wizja czczenia za 2000 lat Świętego Martina wyprowadzającego „swój lód z domu niewoli” za pomocą Odwykowej Arki, jedynej machinie, ślizgającej się przez wszechogarniający śnieg. Ponieważ jednak jestem sceptykiem i niczego nie wykluczam, jeśli nie mogę tego udowodnić, to kto wie? To sympatyczne, że czasami pochichrasz się z tego, co piszę, choć innych pewnie poprzyprawiam o niestrawność :). No i podejrzewam, że nie zawsze jestem taki zabawny :(.A o przyznawaniu się do błędów, to najtrudniej robić to na co dzień, wobec rodziny czy współpracowników. Łatwiej wobec „obcych”. Jeśli tylko, będę miał wewnętrzną świadomość, że napisałem do Was jakieś kosmiczne bzdury, to obiecuję, że przeproszę i minimum minutę krzyżem będę leżał na korcie przed grą z przyjaciółmi!@ Ella – nie potrafię się z tobą nie zgodzić …. wrrrrr wrrrrr - /w tle moje warczenie ze złości/ @Łukasz Kotowski – zanim zarzucisz mi (słusznie) argumentum ad personam, przysłuchaj się uważnie Martinowi. Ja tylko uczę się od „mistrza”.Oglądałem „100 POWODÓW dla których ewolucja jest głupia” oraz „Wiek Ziemi” Kent Hovind’a, ale również materiały, które z jego tezami polemizują. Zarówno oryginał jak i polemikę oglądałem dobrze się bawiąc, zatem analiza do 100 POWODÓW DLA KTÓRYCH EWOLUCJA JEST GŁUPIA (kilka odcinków – w youtubie włącz polskie napisy w menu pod filmem) analiza do 100 POWODÓW DLA KTÓRYCH EWOLUCJA JEST GŁUPIA (4/11) KENT HOVINDMłoda Ziemia Hovinda jako bzdura cz 1 Młoda Ziemia Hovinda jako bzdura cz 2 Łukasz Kotowski 9 lat temu "...@Łukasz Kotowski – zanim zarzucisz mi (słusznie) argumentum ad personam, przysłuchaj się uważnie Martinowi. Ja tylko uczę się od „mistrza”....":)Nie słuchałem odcinka Martina tak, więc się nie wypowiem. Czytam sobie tylko komentarze i chciałem zwrócić uwagę na Twój argument zwanym jak sam się zgodziłeś argumentum ad sam w wymianie poglądów nie uczestniczę, ale ze strony osoby nawet czytającej lepiej jest, aby były to argumenty merytoryczne odnoszące się do tematu a nie Hej @11Otóż to EllaDodam tylko , że gdybym miał być naprawdę sceptyczny, tak jak postuluje IrekB. to nie wierzyłbym ani w ewolucję, ani w Boga i nie "skłaniałbym się" w żadną jedno i drugie to kwestia wiary, a nie jednoznacznych i bezsprzecznych dowodów co widać we wszystkich tego typu dyskusjach @Łukasz Kotowski – masz rację, mój sposób argumentacji czasami nie jest całkiem fair play. Poprawię się. Może :)Właściwie to powinienem się poprawić, bo u innych też mnie denerwuje, gdy ktoś uważa argument za debilny, oceniając go po tym, kto go głosi. „Nie czyń innemu, co tobie niemiłe” – to chyba główne wytłumaczenie skąd u ateistów wzięła się warto wziąć sobie to do serca, choć czasem może być trudne. Sam myślałem, że twierdzenie „o latających czołgach” jest durne, bo „przyniósł” je mój 4-ro letni syn z przedszkola, ale teraz muszę zbadać je naukowo i nie wykluczać od tak :)@gerald1972 – „.. gdybym miał być naprawdę sceptyczny, to nie wierzyłbym ani w ewolucję, ani w Boga..” – to byłbyś 100%-owym niedowiarkiem w każdej kwestii :). Nic nie jest pewne na 100%, ale warto na czymś się opierać. Bo gdyby przestać zgadzać się z tym, że Słońce czy piasek nie są żółte (a nie są dla wielu zwierząt i niektórych ludzi), to jak je malować? Zresztą to też nie do końca prawda. Piasek nie ma koloru. Kolor oświetlonego przedmiotu widzimy tylko dlatego, że przedmiot odbija pewne długości fal świetlnych. Jeśli wszystkie pochłania to mamy czerń a właściwie brak widzialności. @21 IrekB" to byłbyś 100%-owym niedowiarkiem(...)" jak dla mnie na tym polega sceptycyzm, ale może to tylko moja definicja"(...)w każdej kwestii :)." no nie przesadzajmy:D Kilka rzeczy udało się jednak udowodnić od czasów starożytnych. Nawet naukowo. Cokolwiek to nie znaczy"Nic nie jest pewne na 100%, ale warto na czymś się opierać"No właśnie. I ja proponuję Boga;) Na Nim można się oprzeć dużo pewniej niż na zmiennych jak kameleony naukowcach:)Oczywiście mówią, że zmiany w ich myśleniu spowodowane są nowymi, dopiero co odkrytymi dowodami i to się nazywa rozwój czy coś. Tylko oni zdanie będą zmieniać do końca świata, a i tak w końcu dojdą do wniosku, że ciągle za mało wiedzą. Znaczy wiedzą, ale ta wiedza implikuje kolejne niewiadome(mówię ciągle o ewolucji)I szczerze powiem, że mam w dupie takie autorytety:PNie mam czasu na te pierdoły, chyba, że naukowcy zmieszczą się w moim przedziale czasowym w co zresztą szczerze wątpię. Ale póki co........wolę gadać z Szefem, a nie z niedoinformowaną informacją naukową Ola w zamieszczonej audycji uważa, że Bóg decyduje, że jeden człowiek jest piękny, mądry, zdrowy i bogaty a drugi głupi, biedny i nie ma jak Nick Vujicic rąk ani nóg. Czy należy, zatem uznać, że Bóg cały czas ingeruje i decyduje we wszystkim za nas – czyli przyjąć, że jesteśmy tylko pionkami w Zaprojektowanym Inteligentnym boskim Planie?2. A może Bóg tylko wprawił w ruch zegar życia na Ziemi, pozostawiając zarówno ludziom jak i samej przyrodzie wolną wolę w rozwoju i postępowaniu? W tym przypadku mogę mieć wszystko w tyłku, robić to, na co mam ochotę i nie przejmować się czy komuś zrobię krzywdę, bo wyciągając logiczne wnioski, nie zależy to ode mnie a od Chyba, że Bóg tylko nas obserwuje i osądzi – kiedyś na Sądzie Ostatecznym – oszustwem lub iluzją są, zatem cuda, uzdrowienia, stygmaty, efektywność modlitwy czy też krwawiące rany rzeźby Jezusa na krzyżu chyba, że chcesz zjeść ciastko i mieć ciastko – czyli Wielka Tajemnica Wiary! (którą tak tępi Martin) W audycji Janek z Koszalina, proponuje nie traktować Biblii dosłownie, a Martin nieco przestraszony pyta dlaczego nie dosłownie, bo wtedy powstaje poważny problem. Janek uważa, że biblijny zapis o potopie był historyjką a Martin, że sobie przypomnieć, argumenty kreacjonistów, które dowodzą możliwość „uzbierania” na Ziemi tyle wody by przykryć całą jej powierzchnię aż po czubek Himalajów. Zapewne to nic Już mam! Tłumaczy to teoria hydroplatform czy też hydropłyt sprecyzowana przez doktora Waltera Browna jakieś 20 lat każdego, nawet najbardziej pokracznego opisu z Biblii, ktoś wymyśli równie absurdalne (moim zdaniem) uzasadnienie. Ale żeby nie było, że wskazuję tylko wyjaśnienia ewolucjonistów, poniżej link do wyjaśnienia teorii @gerald1972 – podoba mi się twoja argumentacja wyboru „....wolę gadać z Szefem” :)Pozdrawiam ubawiony :) Irku dziwne jest, że katoliczki się zabiły, czy, że ateista nie zabija? btw. już trochę więcej o tej sprawie zabójstwa wiadomo i się okazało, że jakieś dwie pijane kobiety się kłóciły, co więcej, takie ok 50-60 lat i jedna padła na ziemię, z przepicia chyba i już nie wstała... i ja chyba nie mówiłam, że one były praktykujące, nie wiem tego, słyszałam tylko, że chodziły w niedzielę do KK. no a odpowiadając na pytanie, kto to Becia? to jedyne, co można powiedzieć, że Becia to Becia :) @ Becia Beciu, (przepraszam, że jakoś tak poufale się do ciebie zwracam) nic nie jest dziwne. Mnie nie dziwi, ani to że są źli i dobrzy ateiści i tacy sami wierzący. Mój post był tylko „zaczepką” i próbą zastanowienia się, czy ateiści bez Boga nie mają moralności oraz czy aby religijne przykazania nie powodowały czasami złych postępowań wśród pytałem o Becię (ktotocoto) ale o „Bozię” :). Nigdy nie ośmieliłbym się niegrzecznie pytać o ciebie poprzez „co to?”. W odniesieniu do „Bozi” mógłbym się z tej niegrzeczności wytłumaczyć, bo nie muszę wiedzieć czy „Bozia” to twoja lalka przytulanka czy może jakieś wyobrażenie o czyjejś postaci. Mam nadzieję, że cię nie uraziłem?Gorące pozdrowienia dla ciebie i nieco mniej płomienne dla twojego męża ateisty – w końcu to chłop i w dodatku twój :) przeczytałam dziś, że ludzi trzeba dzielić na dobrych i na złych. warunki materialne, wyznanie, kolor skóry i narodowość nie ma w tym podziale znaczenia. zgadzam się z Bozia, to Bóg mój, któremu oddałam swoje życie, ale z racji tego, że blisko ze sobą jesteśmy, to czasem go nazywam tak pieszczotliwie ;)dzięki za pozdrowienia, mężowi życie tak mnie uodporniło, że naprawdę trudno mnie urazić, więc nie, nie uraziłeś mnie :D @Becia – „przeczytałam dziś, że ludzi trzeba dzielić na dobrych i na złych. warunki materialne, wyznanie, kolor skóry i narodowość nie ma w tym podziale znaczenia.”Beciu, to jedna z najmądrzejszych (moim skromnym zdaniem) myśli filozoficznych, przeciw której trudno znaleźć raz pozdrawiam, miło cię słyszeć i czytać. I nie ma tu nic do tego twoja wiara czy mój ateizm. Grzegorz w audycji opowiada takie ciekawostki, aż mi się brzuch trzęsie. Dr Kent Hovind twierdzi, że były dwa nieba :). Jedno z tych dwóch chroniło nas przed promieniowaniem kosmicznym, ale już go nie ma. Tym drugim niebem była skorupa lodowa otaczająca Ziemię gdzieś ponad chmurami, pewnie na orbicie okołoziemskiej. Ogólnie jest to dowód, dlaczego przed tysiącami laty zdarzali się ludzie żyjący po kilkaset lat. Martin zgadza się z Grzegorzem, że dinozaury żyły z ludźmi w tym samym okresie. Wydaje mu się również, że ludzie na ziemi żyją nie więcej niż te 6 tys. lat a cywilizacje pojawiają się nagle, choć chwilę wcześniej nie było NIC, poszukać danych, które to potwierdzają. Nie wiem, jakie mam szanse, bo Martin jasno twierdzi, że jego wizja świata jest znacznie bardziej spójna niż tak zwane wersje oficjalne, nauczane w szkołach na całym świecie - oczywiście poza niektórymi szkołami ja się nie mogę wyleczyć z tych drobnych uszczypliwości? Kto mnie tak zaprojektował! :) Jak ktoś może wątpić, że ludzie starożytni mówili po angielsku? Poza „walką o ogień” i jakimiś innymi wyjątkami we wszystkich filmach o tamtych czasach ludzie używają angielskiego. Oglądałem Kleopatrę z 1963 roku i wiem jak mówiła! Powiem więcej, większość rozwiniętych cywilizacji w pozostałej części kosmosu też mówi po angielsku. Seriale Star Trek czy Stargate są wystarczającymi dowodami. Nie tylko można o tym przeczytać ale usłyszeć i zobaczyć. Czy nie są to zatem wystarczająco przekonujące i co najważniejsze empiryczne dowody?Gorzej, gdy Martin chciał przyrównać dożynki ze świniobiciem :). Oj Martin! Wyłącz ten komputer, kup telewizor lub radio, rower też i zobacz co się dzieje dookoła. Ja jestem też miastowy, jak cholera, i dzieciaki też, ale nawet ten 4-letni wie co to dożynki, bo doświadczał ich empirycznie 3-krotnie. A, że skręcają się nam zwoje mózgowe przy puszczanej na nich muzyce…Chociaż muszę przyznać, że ostatnio było nieco bardziej ambitnie i nie było muzycznej „wiochy” podczas występów grup uprawiających taniec nowoczesny w wielkiej marginesie, rodzaj muzyki disco polo przywędrował do Polski pod koniec lat 80-tych z północnych Włoch. A Ty "Irek B" jakie masz wykształcenie, że naśmiewasz się z nauczyciela, który następnie uzyskał (korespondencyjnie) stopień doktora (na uczelni nieakredytowanej) ? Uzyskałeś doktorat na MIT i wykładałeś na Oxfordzie? He, he. Śmieszą mnie intelektualne miernoty, które próbują dowartościować się poniżając innych. @(31)Robert – Złapałeś mnie! Rzeczywiście nie mam doktoratu MIT :(. Jestem jedynie technikiem, inżynierem i magistrem technicznych uczelni w zakresie elektroniki, informatyki i mechaniki. Zamiast zachwycać się zapiskami ludzi z epoki brązu interesuję się astronomią, fizyką, ale też neurobiologią i genetyką. Oczywiście interesuje mnie także historia powstania otaczającego wszechświata, w tym życia. A ty, jakie masz wykształcenie, że określasz mnie „miernotą intelektualną”? Może masz ochotę na potyczkę w teście IQ, który zapewne odkryje prawdę o mojej mizerności umysłowej? Oczywiście jestem gotów w każdej chwili. Pozdrawiam uniżenie Zaloguj się, żeby komentować. Forum Za mało miejsca w komentarzach? Porozmawiaj o tym na forum! Podobne odcinki 58min Archeologia: powrót do Edenu Gdzie dokładnie był Eden i gdzie jest teraz? Kim byli starożytni super-bohaterowie według Biblii? Czy Herkules mógł żyć naprawdę? Co.... 113min Golizna Chrześcijańskie podejście do golizny - co o tym myślicie?. Wszystkie odcinki tego programu Wyzwanie! Mamy dla ciebie małe wyzwanie. Jedno. Albo sto. Pokaż Jako nastolatek, będąc w gimnazjum, mimo mojej fascynacji biologią, przez pewien czas uwielbiałem tematy ,,paranormalne’’ w tym też różnego rodzaju spiski. Jak pewnie zauważyliście, obecnie podchodzę sceptycznie do tzw. teorii spiskowych. Większość z nich (jeśli nie wszystkie?) nie ma podstaw. Często są szarlatańskie, absurdalne, nielogiczne. Oczywiście ”najgłupsze” w tytule nie jest tutaj ścisłe, wybrałem te ciekawsze, te najbardziej głupkowate czy absurdalne oraz te, które dziwi mnie, z uwagi na nasz ogólny stan wiedzy, że wciąż funkcjonują. Reptilianie Znana na pewno wszystkim teoria spiskowa o Reptilianach, według której wśród nas istnieją gadzie hominidy, upodabniające się do ludzi, które wyewoluowały z dinozaurów. Jaszczury rzekomo przejęły władzę nad ludzkością, począwszy od najważniejszych postaci w polityce. Sprawdźcie czy przypadkiem Wasza babcia nie jest wyrośniętą jaszczurką. (źródło: Spisek firm farmaceutycznych Uniwersalny lek na nowotwory został wynaleziony, ale firmy farmaceutyczne skrzętnie ukrywają to w tajemnicy, bo nie opłaca im się sprzedawać leku, który leczy. Wolą wprowadzać na rynek leki, które zaleczają. Nie, żeby jakaś konkurencja, ukrywanie leku na raka – wspólna sprawa! Teoria spiskowa typowo z niewiedzy. Nowotwory różnią się między sobą, zależnie od tego z jakiego rodzaju komórek się wywodzą, nie można więc powiedzieć, że nowotwór czegoś tam = nowotwór czegoś innego i na oba dany lek zadziała tak samo. (źródło: Feministki i LGBT chcą zniszczyć ludzkość Feministki zawarły sojusz z organizacjami LGBT aby opanować i zniszczyć ludzkość. Zmuszają do zmiany orientacji poprzez swoją działalność tak, by wszyscy stali się homoseksualni i przestali się rozmnażać. Według niektórych feministki to geje, którzy zmienili płeć w celu walki z białą rasą. Lżejsza forma tej teorii spiskowej mówi, że feministki i geje chcą zniszczyć rodziny. Apokalipsa zombie, naprawdę A jeśli o głupkowatych teoriach spiskowych mowa, to może pamiętacie, jak w 2012 roku w USA miał miejsce incydent, gdzie mężczyzna pod wpływem narkotyków zaczął zjadać twarz bezdomnemu. Jest nawet nagranie z tego zajścia. W późniejszym czasie można było przeczytać w Internecie mnóstwo komentarzy, zwłaszcza rozemocjonowanych nastolatków (no tak, ja wówczas też byłem nastolatkiem, ale już nie dawałem wiary takim rzeczom :-D), że należy się przygotować na apokalipsę zombie. [kliknijcie aby powiększyć] Czym jest rak? Rak to grzyb, zakwaszenie i robaki. Pewnie słyszeliście bądź też czytaliście. Chorujesz na nowotwór? Lecz się na grzyba, łykaj sodę, bierz środki przeciwrobacze. Koniecznie te naturalne, np. pestki dyni, broń Boże od lekarza! (źródło: Trucizna z GMO Jedzenie z GMO zabija, powoduje raka, alergie i wszystko co najgorsze. Jak zjesz coś zmodyfikowanego genetycznie to szybko umrzesz. A jak jest naprawdę? Nasz organizm trawi informację genetyczną, w związku z czym ( zmodyfikowana sekwencja nie zagraża naszemu bezpieczeństwu. Oczywiście mogą powstać szkodliwe GMO, hipotetycznie, jeśli stworzymy np. truskawkę transgeniczną z genem kodującym powstawanie jakiejś trucizny. Rzeczywistość jest jednak inna, dzięki GMO udaje się zwiększać plony, co jest szczególnie ważne w biednych krajach. Udaje się redukować opryski, dzięki zwiększeniu odporności danych roślin. Żółty ryż z syntetazą karotenu zapobiega chorobom oczu krajach gdzie występuje niedożywienie i niedobór witaminy A. Jedzenie GMO może być więc nawet zdrowsze od naturalnego. Wprowadzenie syntezy antocyjanów do pomidora to kolejny przykład. (źródło: Ludzie powstali z małp i obcych Z ciekawszych teorii spiskowych można wymienić tę, według której ludzie to potomkowie pradawnych obcych cywilizacji skrzyżowanych z małpami. Dowodem ma być rzekomy brak pośrednich ogniw ewolucji człowieka. Dowodami wspomagającymi – różnorodne obrazy naskalne starożytnych ludzi, ukazujące latające obiekty, bożków itp. Jest taka zabawna książka ,,Ręce precz od tej książki’’, w której znajdziecie więcej tego rodzaju historyjek. Zmiany klimatyczne Globalne ocieplenie to wymysł mający na celu zwiększenie interwencjonizmu rządów. W rzeczywistości fakt globalnego ocieplenia i tego, że jest on w dużej mierze spowodowany przez działalność człowieka, jest dobrze udokumentowany na różne sposoby, poprzez wiele pomiarów lodowców (nie tylko topnienia, ale też badania izotopowe), stężenia gazów, temperatury, itd. Ta teoria spiskowa, z uwagi na to, że walka z globalnym ociepleniem wymaga współdziałania wielu państw, jest szczególnie popularna, zwłaszcza wśród mieszkańców tychże państw. (źródło: II Wojna Światowa Najbardziej absurdalna jest chyba teoria spiskowa mówiąca o tym, że II wojna światowa nigdy się nie odbyła. Została upozorowana przez dziennikarzy, polityków, naukowców i specjalistów od efektów specjalnych. Po co? Żeby wprowadzić na świecie pacyfizm, prawa człowieka i całą tę zgniliznę Zachodniego Świata. (źródło: Ewolucja to bzdura Jak pewnie wiecie, jest to moja ulubiona teoria spiskowa, której poświęciłem już kilka wpisów na blogu. Na przykład wpis o argumentacji kreacjonistów. Według niektórych środowisk, ewolucja biologiczna to bzdura, która nie została udokumentowana, a rozpowszechnianie teorii ewolucji jest międzynarodowym i międzypokoleniowym spiskiem naukowców trwającym ponad 100 lat. Rzeczywistość jest inna, TE jest dowiedziona i jest jedną z najlepiej udokumentowanych teorii naukowych. Kto wie, może kreacjoniści to właśnie Reptilianie, którzy nie potrafią się pogodzić z tym, że to człowiek wyewoluował na szczyt drabiny ewolucji? (sławna kreacjonistka, Wendy Wright, źródło: Teorie spiskowe powstają zwykle po to by manipulować społeczeństwem, by zarobić na naiwnych ludziach, czy zyskać poparcie dla jakiejś idei, religii, filozofii. Najczęściej jednak, myślę, przyczyną jest chęć zarobienia. A odbiorcy? Jakież przyjemne jest myślenie, że to właśnie ja, że to ja wiem, jak jest naprawdę, a ci głupi ludzie wkoło to zmanipulowana ciemna masa, wierząca w oficjalne informacje. Wiara odbiorców bazuje zwykle na niewiedzy, chęci dowartościowania się, dopasowania świata do swojej wersji poprzez zaklinanie rzeczywistości. Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj. Tagi: Homoseksualizm już od dłuższego czasu nie witał na moim blogu. Czas to zmienić. Być może jest to oklepany temat, ale nie dla wszystkich. Postaram się też przedstawić trochę informacji, które nie istnieją w powszechnej, społecznej świadomości dotyczącej wiedzy o homoseksualizmie. Nie zabraknie paru truizmów, które ze względu na obecną sytuację trzeba powtarzać, ale będą jedynie dopełnieniem, nie grającym głównej roli. Homoseksualiści mają takie same mózgi jak heteroseksualiści Różnice w budowie mózgu pomiędzy mężczyznami i kobietami są niewielkie i głównie ilościowe. Z tego możemy się domyślać, że różnice pomiędzy mózgiem homoseksualisty i heteroseksualisty będą jeszcze mniejsze. I choć to prawda, to nadal mogą występować. Ciekawostką jest, że z tego powodu geje być może trochę inaczej mogą metabolizować przeciwdepresyjny lek – fluoksetynę. Oczywiście to, że homoseksualiści mają nieco inne mózgi od heteroseksualistów nie jest żadnym kryterium w klasyfikacji chorób. W ten sposób mężczyzn w odniesieniu do kobiet można by uznać za chorych i vice versa. Homoseksualizm wykreślono z listy chorób przez głosowanie i naciski aktywistów LGBT Jest to tylko częściowo prawdą. Kiedy zbadano i porównano zdrowych homoseksualistów do zdrowych heteroseksualistów (badanie robiono na mężczyznach) zauważono, że nie ma między nimi istotnych różnic. Wcześniej porównywano więźniów o skłonnościach homoseksualnych (wykazujących np. homoseksualizm zastępczy) do zdrowych heteroseksualistów – trudno więc wyciągać z tego logiczne wnioski. To i dalsze badania dały powód zarządowi Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA) do wykreślenia homoseksualizmu z listy chorób. Decydował tylko zarząd, mała grupa naukowców-ekspertów. Tak się jednak złożyło, że niektórzy członkowie APA byli przeciwni takiemu postanowieniu. Zorganizowali kampanię, a następnie wymusili przeprowadzenie referendum w organizacji w tej sprawie. Zliczając głosy wszystkich członków, tu także okazało się, że w dużej przewadze psychiatrzy są za wykreśleniem homoseksualizmu z listy chorób. Tak więc wynik referendum de facto nie zmienił decyzji zarządu, opartej o badania naukowe. Nie można zatem powiedzieć, że homoseksualizm wykreślono z listy chorób poprzez głosowanie, lecz że nie pozostawiono go wbrew decyzji zarządu APA na tej liście dzięki głosowaniu. Samo usunięcie homoseksualizmu z listy chorób przez APA miało miejsce w 1973 roku (WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia, zrobiła to w 1990). Co do nacisków działaczy homoseksualnych, prawdą jest, że takowe miały miejsce i nie ma co tuszować, że nie. Zastanawiam się tylko czy krytykowanie tego nie byłoby tym samym, co wypominanie kobietom protestów, jakie przeprowadzały na rzecz równouprawnienia. Albo abolicjonistom walczącym o zniesienie niewolnictwa. Homoseksualizm nie występuje u zwierząt Homoseksualizm występuje u zwierząt i to bardzo często, ale jego charakter może być różny. U niektórych ptaków czy ssaków wygląda mniej więcej tak, jak u ludzi. Tj. wszystko wskazuje na łączenie się w pary, również monogamiczne. A nawet próby odchowywania potomstwa (robiono eksperymenty z podkładaniem jaj, które pary gejów-pingwinów wysiadywały, a następnie wychowywały młode, jak swoje). U innych zachowania homoseksualne są sposobem na ustalenie hierarchii lub łagodzenia agresji w grupie, czego przykład stanowi szympans bonobo. W grupach tych zwierząt stosunki homoseksualne są częstsze od heteroseksualnych. U muszek owocowych natomiast samce najpierw odbywają stosunki jednopłciowe, prawdopodobnie by odebrać nasienie konkurentowi. Po czym szukają samic do zapłodnienia – homoseksualizm u owadów jest najwyraźniej strategią uzyskania dostępu do rozmnażania. Homoseksualizm to choroba Jest to nieprawda, powtarzana często przez osoby, które ideologizują naukę. Homoseksualizm nie jest zaburzeniem z bardzo prostej przyczyny – nie powoduje psychopatologii, czyli zaburzeń psychicznych, a także fizjopatologii, czyli zaburzeń fizjologicznych. Kiedy homoseksualizm uznano w XX wieku za chorobę, badania na ten temat były przeprowadzane wyłącznie na więźniach, którzy wykazywali tzw. homoseksualizm zastępczy. Często też przejawiali objawy chorób psychicznych. Stąd na długie lata zapanował błędny wniosek, że homoseksualizm to choroba. Dopiero gdy wykonano badania, w których porównywano zdrowych homoseksualistów z środowiska poza więziennego do zdrowych heteroseksualistów funkcjonujących normalnie w społeczeństwie, zauważono że nie ma między nimi istotnych różnic i że psychopatologii ani fizjopatologii homoseksualizmowi przypisywać nie wolno. Temat homoseksualności poruszyłem też w mojej Bioksiążce. Zainteresowanych tematyką biologiczną zachęcam do przeczytania. Homoseksualizm to parafilia (dewiacja seksualna) Parafilia seksualna (inaczej dewiacja seksualna), w której dotknięta nią osoba stymuluje się seksualnie w taki sposób, że medycznie lub społecznie może krzywdzić siebie bądź innych. Do parafilii seksualnych należą np. ekshibicjonizm, sadyzm, masochizm, pedofilia, zoofilia, transwestytyzm fetyszystyczny i inne. Wszystkie one mają powyższy charakter. Homoseksualizm natomiast nie – jest normalną, zdrową orientacją seksualną, tak samo jak biseksualizm i heteroseksualizm. Faktem jest z kolei to, że homoseksualista, tak samo jak biseksualista i heteroseksualista, może mieć zaburzenia seksualne. Np. gej może być jednocześnie ekshibicjonistą, tak samo jak mężczyzna heteroseksualny. Orientacja seksualna jest po prostu niezależna od parafilii seksualnych. Homoseksualizm jest determinowany wychowaniem Takie oficjalne stanowisko wystosowały różne międzynarodowe i krajowe towarzystwa i organizacje naukowe, ale podkreślając w przyczynie fundamentalny czynnik biologiczny. Wszystko wskazuje na to, że to czy ktoś będzie gejem wynika przede wszystkim ze zdarzeń biologicznych w czasie prenatalnym. Czynniki środowiskowe po narodzinach mają tu znacznie mniejszy wpływ. Wiadomo na przykład, że silniej metylowany gen receptora dla androgenów, leżący na chromosomie X, będzie wykazywał niższą ekspresję, czyli będzie po prostu mniej aktywny i tym samym androgeny, takie jak testosteron będą na płód oddziaływały słabiej. To może zmienić nieco rozwój mózgu w tym plastycznym dlań okresie. Poza tym odkryto wersje sekwencji DNA, które prawdopodobnie zwiększają szansę, że dana osoba będzie homoseksualna, a także zidentyfikowano immunogenetyczny mechanizm mający wpływ na rozwój orientacji seksualnej. Podsumowując, czynników prowadzących do wykształcenia się orientacji seksualnej jest najprawdopodobniej co najmniej kilka. Większość z nich jest biologiczno-genetyczna o względnie niedużym wpływie aspektów zewnątrzśrodowiskowych. Homoseksualizm można wyleczyć terapią konwersyjną Nie można, u podstawy z bardzo prostej przyczyny. Jak już wiemy, homoseksualność jest determinowana głównie biologicznie na etapie wczesnej i późniejszej embriogenezy. Z niedużym wpływem czynników środowiskowych po narodzinach. Aby „wyleczyć” kogoś z homoseksualizmu, najprawdopodobniej musielibyśmy cofnąć się w czasie. Do okresu, kiedy otrzymywaliśmy od rodziców molekularne cegiełki i ich chemiczne znaczniki oraz do warunków, które wtedy panowały (i ewentualnie trochę później). Sama terapia konwersyjna jest szkodliwa. Polega na wzbudzaniu u osoby homoseksualnej lęku, zmuszaniu do masturbacji. W ostateczności prowadzić może do zaburzeń lękowych. Żaden szanujący się lekarz czy psycholog, ani jakikolwiek specjalista nie podejmie się czegoś takiego z tak oczywistego powodu, jakim jest fundamentalne „Nie szkodzić!”. Homoseksualizmem można się zarazić Nie ma żadnych dowodów na to, że homoseksualizm jest zaraźliwy, ale zabawmy się. Orientacja seksualna siedzi w głowie. Mózg rozwija się i dojrzewa do około dwudziestego piątego roku życia, ale fundamentalna neurogeneza ma miejsce w okresie prenatalnym (przed narodzinami). Gdyby homoseksualizm był determinowany bardzo konkretną sekwencją genetyczną, to potencjalnie mógłby ją przenosić np. jakiś wirus. I zarażać homoseksualizmem nienarodzonych, gdyby wbudował się w odpowiednim miejscu i czasie. Jest to oczywiście nieprawdopodobne. Zwłaszcza dlatego, że wiele wskazuje na to, iż homoseksualizm jest determinowany wieloma czynnikami, a nie jedną sekwencją DNA. Jeśli zaś chodzi o trend czy „modę” na homoseksualizm, to popularność tej tematyki nie sprawia, że rośnie liczba osób homoseksualnych, lecz że przybywa heteroseksualistów, którzy tymczasowo samoidentyfikują się jako geje. Od próby randkowania z osobą tej samej płci krzywda im się nie stanie. Spróbują i tyle. Badania na bliźniakach jednojajowych dowodzą, że homoseksualizm nie jest wrodzony Niektórzy tłumaczą, że skoro zdarzają się bliźniacy jednojajowi, gdzie jeden jest homoseksualny, a drugi nie, to znaczy, że homoseksualizm nie może być wrodzony. Osoby rozumujące w ten sposób nie mogą się bardziej mylić. Dlaczego badania na bliźniakach jednojajowych jednoznacznie wskazują na wrodzony charakter homoseksualizmu? Otóż zgodność orientacji homoseksualnej u bliźniaków jednojajowych na ogół jest duża. To znaczy, że bardzo często para bliźniaków jednojajowych jest homoseksualna (u bliźniaków dwujajowych zdarza się to rzadziej, choć zgodność jest nadal wysoka, a u zwykłego rodzeństwa i tego adopcyjnego jest niska i wynosi, zależnie od badania, około 10%). Gdyby czynnik biologiczny nie był dominujący w determinacji orientacji seksualnej, to zarówno u bliźniaków jednojajowych, dwujajowych, zwykłego rodzeństwa oraz rodzeństwa adopcyjnego poziom zgodności byłby mniej więcej taki sam. Trzeba też wiedzieć jak w ogóle powstają bliźniacy jednojajowi. Jest to nic innego, jak naturalny rodzaj klonowania. Zarodek zostaje w jakiś sposób podzielony, a na wczesnym etapie rozwoju jego komórki są tak totipotentne, czyli zdolne do różnicowania się w każdy inny rodzaj komórek, że z jednego zarodka może powstać wiele nowych zarodków, a dalej płodów. Na to, że homoseksualizm jest w dużej mierze wrodzony wskazują także fakty, takie jak: silna korelacja określonych sekwencji DNA z występowaniem homoseksualizmu, skrajnie nierówna inaktywacja chromosomu X u matek gejów w porównaniu do matek heteroseksualnych mężczyzn, wzrost prawdopodobieństwa wystąpienia homoseksualizmu u młodszych synów, czy badania epigenetyczne dotyczące receptorów dla androgenów na komórkach macierzystych, a także badania immunogenetyczne. Dzieci wychowywane przez pary gejów lub lesbijek źle się rozwijają To kolejny, powtarzany do znudzenia mit. Pary jednopłciowe wychowują dzieci już od dekad – pierwsze związki partnerskie dla homoseksualistów ustanowiono jeszcze w latach 80. w Europie, w Danii, a pierwsze małżeństwa jednopłciowe w 2001. roku w Holandii. Różne grupy badawcze sprawdzały jak rozwijają się dzieci wychowywane przez takie pary i nie wykazano jakichkolwiek odchyłów od normy czy zaburzonego rozwoju. Istnieją nawet badania, w których okazywało się, że dzieci par jednopłciowych rozwijają się lepiej, co tłumaczono tym, że ojcowie-geje i matki-lesbijki (zwłaszcza te drugie) rzadziej zmuszają dzieci do robienia czegoś, czego nie chcą, a zgodnego z normami kulturowymi. Na przykład rzadsze jest w takich rodzinach zmuszanie dziewczynek do noszenia spódnic, a chłopców do gry w piłkę nożną. Od czasu do czasu można usłyszeć, że jakieś dziecko gejów lub lesbijek udzieliło w gazecie wywiadu i stwierdziło, że to, że miało rodziców tej samej płci, źle na niego wpłynęło. Są to rzadkie przypadki i każdy należałoby analizować z osobna. Może są po prostu ludźmi z jakichś przyczyn mocno zagubionymi, a może podstawionymi, może faktycznie coś w ich rodzinie było nie tak. Nie będę oceniał tego rodzaju doniesień w kontekście uczuć samych takich osób, ale z pewnością trzeba przyznać, że wykorzystywanie ich tragedii do propagandy antyspołecznej jest nieetyczne oraz niemoralne. No i pomyślcie, ile na takich pojedynczych osób przypadłoby tych szczęśliwych, którzy wychowywali się w tego rodzaju rodzinach? Rodzice heteroseksuali też z pewnością niejedno nieszczęśliwe dziecko oddali światu. To nie argument. Badanie Regnerusa udowodniło, że dzieci gejów i lesbijek mają gorzej Regnerus badał dzieci wychowywane przez pary jednopłciowe i różnopłciowe. Jednak do tej pierwszej grupy wrzucał dzieci z rozbitych rodzin, gdzie jeden z rodziców był homoseksualny. Czyli na przykład, stereotypowa sytuacja – gej udaje heteroseksualistę, zakłada rodzinę, by się nad nim społecznie nie znęcano. Przychodzą lepsze czasy, świat jest bardziej tolerancyjny. Gej się rozwodzi. Takie przypadki klasyfikowano do grupy rodzicielstwa homoseksualistów, przez co znalazło się w niej sporo dzieci z rozbitych rodzin. A porównywanie takowych, do dzieci z udanych rodzin różnopłciowych jest niepoprawne metodologicznie. Badanie Regnerusa zostało skrytykowane za metodologię, do błędu przyznał się sam autor. Jego badanie ostatecznie dowiodło jedynie, że małżeństwa jednopłciowe – jeśli chcemy zadbać o dobro dzieci – powinny zostać zalegalizowane, bo wówczas mniej będzie rozbitych przez tego rodzaju historie rodzin. Homoseksualizm jest niekorzystny ewolucyjnie, bo nie pozwala na przedłużenie gatunku Przekonaliśmy się już na przykładzie szympansów bonobo czy muszek owocowych, że to nieprawda i że jest wręcz przeciwnie. Istnieje wątpliwa hipoteza, według której homoseksualizm u ludzi utrwalił się dlatego, że heteroseksualni mężczyźni ufali tym homoseksualnym. Co ci wykorzystywali do zapładniania ich kobiet, pod ich nieobecność. Bardziej prawdopodobna (u ssaków i ptaków) jest hipoteza homoseksualizmu wynikającego z doboru altruistycznego. Homoseksualne osobniki pomagając rodzeństwu w odchowywaniu potomstwa, które w około 25% dzieli z nimi DNA, pośrednio zwiększa szansę na rozprzestrzenianie się dalej w populacji w kolejnych pokoleniach ich własnych sekwencji genetycznych, w tym najpewniej odpowiadających właśnie za zachowania altruistyczne. Wyjaśnienie ewolucyjne jest jednak wciąż niepewne, bo może być tak, że homoseksualizm powstaje podczas wczesnej embriogenezy de novo, albo że istnieją różne typy homoseksualności: od powstającej de novo, do tej utrwalonej genetycznie-ewolucyjnie. Geje nie potrafią być monogamiczni Obiło mi się o uszy, że w Polsce ponad 80% gejów deklaruje, że docelowo chce żyć w monogamicznym, poważnym związku. Nie wiem na ile jest to prawdą, ale osobiście też znam tylko takie osoby. Dobra, to tylko anegdotka, ale warto zaznaczyć tutaj, czym w ogóle jest monogamia, bo jest ona często pojęciem kompletnie niezrozumiałym. Jeżeli w danym czasie para ludzi czy zwierząt tworzy związek i w tym okresie nie dopuszczają się kontaktów seksualnych z innymi osobami, to mamy do czynienia z relacją monogamiczną. Zwróćcie tylko uwagę na fakt, że można być w związku monogamicznym, zakończyć go, a potem spróbować z kolejnym. Na tym polega monogamia seryjna, czyli zjawisko, które, uogólniając, występuje u człowieka (wbrew populistycznym opiniom, że jesteśmy poligamistami). Pisanie więc, że geje są rozwiąźli, bo mają przeciętnie więcej partnerów, niż heteroseksualiści (hipotetyzując, bo nie znam takich badań) nie jest argumentem na to, że geje nie są monogamiczni. Możesz mieć nawet 100 partnerów, ale z każdym być w monogamicznym związku. W mediach naprawdę ciężko o rzetelne informowanie o monogamii. Niezależnie od kontekstu, bo jest to temat bardzo ideologizowany zarówno przez tradycjonalistycznych konserwatystów jak i seksualnych liberałów. Występuje zależność pomiędzy homoseksualizmem, a pedofilią Wyjaśniłem już wyżej, że dewiacje seksualne są niezależne od orientacji seksualnych. Tak więc nawet jeśli występuje tutaj jakaś korelacja, to nie ma związku przyczynowo-skutkowego. To, że liczba piratów zmalała, nijak ma się do tego, że globalne ocieplenie nabrało rozpędu. To tylko korelacja, przypadek. Religie nie akceptują homoseksualizmu, gdyż jest on grzechem Ten punkt jest akurat mało naukowy, ale postanowiłem go zawrzeć, bo też istnieje na ten temat nieporozumienie. Przyszło mi to do głowy, gdy na Światowych Dniach Młodzieży pojawiła się przystań dla osób LGBT, a w mediach wysypały się komentarze, że to prowokacja, obraza religii i papieża itp. zarzuty. Skoro homoseksualizm to grzech, to jak gej, lesbijka, biseksualista czy osoba transpłciowa mogą chcieć uczestniczyć w takim wydarzeniu? W rzeczywistości osoby LGBT wcale nie są z automatu nastawione antyreligijnie – wiele z nich jest wierząca i praktykująca. Coraz więcej religii otwiera się na homoseksualizm przy stwierdzeniu, że zapisy ze świętych ksiąg sprzed setek i tysięcy lat są nieadekwatne do obecnego stanu wiedzy, więc nie należy ich brać dosłownie. To tak samo, jak z ewolucją. Kościoły większości krajów Europy udzielają już małżeństw lub błogosławieństw gejom i lesbijkom (parom jednopłciowym). Choć nam w Polsce może się to wydawać niesłychane, na świecie jest to normą. Na naszym kontynencie oraz w Ameryce Północnej istnieją nawet meczety i synagogi błogosławiące takie małżeństwa. Obecny papież (Franciszek) stwierdził w tym roku, że chrześcijanie powinni prosić homoseksualistów o wybaczenie za lata dyskryminacji i przestać marginalizować tę grupę osób. Homoseksualizm wynika z nierozwiązanych problemów z dzieciństwa Istnieje takie wyjaśnienie genezy homoseksualizmu, ale z badań naukowych wiemy już, że determinacja orientacji pierwotnie zachodzi w dużej mierze w okresie prenatalnym. Sam zaś pomysł, że homoseksualizm wynika z problemów z dzieciństwa, złych relacji z matką lub ojcem i innych tego typu to pomysł z nurtu pierwotnej psychoanalizy, która choć zapoczątkowała rozwój psychologii, to sama w sobie nie jest nauką (co nie oznacza, że nie jest nauce przydatna) z bardzo oczywistej przyczyny. Jest niefalsyfikowalna – nie jesteśmy w stanie sprawdzić tego, czy jest prawdziwa, bo nie ma hipotetycznych dowodów świadczących przeciwko niej. Niniejsza lista mitów i półprawd na temat homoseksualizmu mogłaby być zdecydowanie dłuższa. Ale i tak rozrosła się bardziej niż myślałem i planowałem. Choć tytuł „X faktów o Y” nasuwa na myśl krótki i łatwy tekst, starałem się uczynić go bardziej konkretnym i merytorycznym. Mam nadzieję, że się udało. Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów. Merytoryczne przygotowanie do napisania artykułu to często godziny czytania podręczników i publikacji. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób można ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą. Ale przy wsparciu wielu staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów. Literatura cz. 1 Bocklandt, Sven, et al. „Extreme skewing of X chromosome inactivation in mothers of homosexual men.” Human Genetics (2006). Habr-Alencar, Soraya F., et al. „The effect of hetero-and homosexual experience and long-term treatment with fluoxetine on homosexual behavior in male rats.” Psychopharmacology (2006). Allen, Laura S., and Roger A. Gorski. „Sexual orientation and the size of the anterior commissure in the human brain”. Proceedings of the National Academy of Sciences (1992). Burri, Andrea, Tim Spector, and Qazi Rahman. „Common Genetic Factors among Sexual Orientation, Gender Nonconformity, and Number of Sex Partners in Female Twins: Implications for the Evolution of Homosexuality”. The journal of sexual medicine (2015). Cantor, James M. „Is homosexuality a paraphilia? The evidence for and against.” Archives of Sexual Behavior (2012). Hieronim Bartel. Embriologia. Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa 2012. Hoskins, Jessica L., Michael G. Ritchie, and Nathan W. Bailey. „A test of genetic models for the evolutionary maintenance of same-sex sexual behaviour”. Proceedings of the Royal Society of London B: Biological Sciences (2015). Joel, Daphna, et al. „Sex beyond the genitalia: The human brain mosaic.”Proceedings of the National Academy of Sciences (2015). Kinnunen, Leann H., et al. „Differential brain activation in exclusively homosexual and heterosexual men produced by the selective serotonin reuptake inhibitor, fluoxetine.” Brain research (2004). Manning WD, Fettro MN, Lamidi E. Child Well-Being in Same-Sex Parent Families: Review of Research Prepared for American Sociological Association Amicus Brief. Population Research and Policy Review, 2014. Literatura, cz. 2 Miller, Edward M. „Homosexuality, birth order, and evolution: Toward an equilibrium reproductive economics of homosexuality.” Archives of sexual behavior (2000). Moore MR, Stambolis-Ruhstorfer M. LGBT Sexuality and Families at the Start of the Twenty-First Century. Annual Review of Sociology, 2013. Napolitano, Lisa M., and Laurie Tompkins. „Neural control of homosexual courtship in Drosophila melanogaster.” Journal of neurogenetics (1989). Patterson CJ. Children of Lesbian and Gay Parents: Psychology, Law, and Policy. American Psychologist, 2009. Perrin EC, Siegel BS; Committee on Psychosocial Aspects of Child and Family. Promoting the Well-Being of Children Whose Parents Are Gay or Lesbian. Pediatrics, 2013. Regnerus, Mark. „How different are the adult children of parents who have same-sex relationships? Findings from the New Family Structures Study.”Social Science Research (2012). Rice, William R., Urban Friberg, and Sergey Gavrilets. „Homosexuality as a consequence of epigenetically canalized sexual development.” The Quarterly review of biology (2012). Rice, William R., Urban Friberg, and Sergey Gavrilets. „Homosexuality via canalized sexual development: a testing protocol for a new epigenetic model.” Bioessays (2013). Swaab, Dick F., and Michel A. Hofman. „An enlarged suprachiasmatic nucleus in homosexual men.” Brain research (1990). Literatura cz. 3 @.nsf/Lookup/ Tagi: {"type":"film","id":233995,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Ko%C5%9Bci-2005-233995/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum serialu Kości 2011-08-14 23:53:36 Witam,właśnie skończyłem ogladać 6 sezon :D,lecz nadal dręczy mnie właśnie przedostatni, SPOILER wiedziałem że może ktoś zginąć,ale czemu akurat Vincent ;/?,nie mogli uśmiercić tego ponuraka smęcącego o śmierci itd?,żal mi było Vincenta,był spoko ;p,po Zacku to on mi pasował,też taki podobny typ dziwaka,mimo iż jestem facetem przeżywam śmierć Vincenta ;p,będzi mi go wy jakie mieliscie odczucia?. Adorianu no nie gadaj ze Fisher'a mogliby uśmiecic on jest prze swietny :P Adorianu Vincent i Fisher sa swietni (szkoda ze pan Nigel-Murray musial zginac)..najlepiej jakby usmiercili tego hindusa Arassto czy jak mu tam...nie wnosi nic do serialu eliza007 Nom ;/,ale pewnie wtedy pojawiłyby się głosy oburzenia że to rasizm bo zginał chłopaka :( :P. Adorianu w tym przypadku tez powinnien sie pojawic glos oburzenia bo Anglik zginal:)... Adorianu Jak dla mnie najgorszy był Clark, ale nie, kurcze... Vincenta musieli zabić... A to była taka fajna postać! Mala_Lady_Punk Noo Vincent był spoko :(,taki ''dzieciak'' jeszcze,a jak się ekscytował z Bones że będa gadać o kościach tyranosaurusa :D,Zack mógłby powrócić ;p. Mrs-B ocenił(a) ten serial na: 7 Adorianu Vincent zginął, ponieważ aktor grający tą postać dostał jedną z głównych ról w serialu Alphas - który polecam. Mrs-B Mimo to smutek po tak tragicznej śmierci pozostaje ;p,w żadnym serialu nie wstrząsneła mną tak kogoś śmierć xD ; piosenka Vincenta : ktoś piosenke która była przed tym jak nastapił strzał?. Adorianu Fever Ray - Keep The Streets Empty For Me Swoją drogą rewelacyjna, trzymająca w napięciu scena i genialna piosenka. KarolianaAnna Dokładnie :),kurcze serial ma tyle możliwości,tyle zbrodni do rozwiązania i ciekawych wątków,a okazać się może że 7 sezon będzie ostatni,nie miałbym przeciwko jakby nie był,a odcinki by trzymały poziom poprzednich sezonów ;p,kocham ten serial ;p,dzięki za piosenke,szkoda że aktor grający Vincenta postanowił zmienić ekipe ;/,oby znalazł się ktoś kto go godnie zastąpi,Zack był świetny,potem Vincent,no to ja chce kogoś równie sympatycznego i godnego miana ''Dziwaka'' :D. Adorianu Szczerze mówiąc nie widziałam wszystkich sezonów. Zaczęłam oglądać stosunkowo niedawno za namową znajomej, która twierdziła, że jestem podobna do Brennan (pod względem osobowości). Obejrzałam więc jeden odcinek... i mnie wciągnęło :)Ja również żałuję, że to właśnie Vincenta nie będziemy już więcej oglądać. Bardzo pozytywna postać. Ale odcinek w którym zginął był niesamowity, jeden z moich ulubionych ;) KarolianaAnna Pod względem osobowości powiadasz :D, Sprecyzuj ;>,ciekawie byłoby poznać taki typ osobowości :).Odcinek też zaliczam do jednego z moich ulubionych,obejrzałem Pilota serialu Aplhas gdzie gra właśnie ''Vincent'',i średnio mi się spodobał,może nawet mniej,ale zobacze co będzie dalej,szkoda że aktor zrezygnował :(.Mimo iż dla niektórych sezon 7 powinien być ostatni,to dla mnie to za mało ;p,jakby kolejne sezony trzymały poziom poprzednich byłoby super,bo aż żal się rozstawać z tak cudowną ekipą :D kocham ich xD grająca Tempi bd mieć dziecko więc pewnie zrezygnuje :(,słyszałem o spin- offie jednak mimo iż obejrze,to wole i dla mnie nic nie zastąpi tego co mamy w też pare książek,ale uważam że w serialu są ciekawsze postacie i wątki ; takimi bohaterami książka byłaby świetna :).I byłaby uzupełnieniem Bonesomanii xD ;p. Adorianu Z książek autorstwa Kathy Reichs przeczytałam tylko jedną. I choć była ona dość ciekawa to jednak zdecydowanie wolę serial. Temperance Brennan z książki a z filmu to dwie kompletnie różne postaci. A co do osobowości: ateista, racjonalistka - wszystko zawsze biorę na logikę, rozkładam na czynniki pierwsze, analizuję do upadłego. Dodatkowo jestem osobą trochę nieprzystosowaną społecznie i nierozumiejącą towarzyskich konwenansów ;) Ponadto bywam aemocjonalna i często arogancka. Stąd też moja znajoma dopatrzyła się podobieństwa z główną bohaterką :)Swoją drogą: zdecydowanie zboczyliśmy z tematu, który dotyczył przedostatniego odcinka. KarolianaAnna Też wole serial,''jestem osobą trochę nieprzystosowaną społecznie i nierozumiejącą towarzyskich konwenansów ;) Ponadto bywam aemocjonalna''To tak jak ja do ateizmu,to przeczytaj to: bardzo logiczny sposób myślenia : zboczyliśmy,nadal czuje smutek po Vincencie ;p już 3 razy obejrzałem owy odcinek : czy w 7 sezonie pojawi się czarny charakter który też da im popalić ;>. Adorianu Bardzo logiczny do pewnego momentu. Bo chyba nie da się zaprzeczyć, że istnienia mózgu można dowieść; można także naukowo udowodnić prawdziwość założeń ewolucjonizmu. A porównywanie abstrakcyjnego pojęcia (jakim jest zło) do zagadnień fizycznych jest oglądałam przedostatni odcinek dwa razy i był dla mnie o wiele lepszy niż odcinek ostatni. Głównie dla z dwóch powodu: sekwencji przed oddaniem strzału i genialnej sceny pożegnania Vincenta, gdy cała ekipa śpiewała "Coconut" :)Czarny charakter pewnie się pojawi - a razem z nim wiele emocji, poruszających nawet aemocjonalnych w życiu :D Szkoda tylko, że musimy czekać aż do listopada. KarolianaAnna Teoria ewolucji jest tym samym co religia,a owe dowody są śmieszne,przykład to np datowanie węglem,polecam obejrzeć 100 powodów dla których teoria ewolucji jest filmiku opowiada w uproszczony sposób,jednak wykazuje jakie do głupstwa i ''dowody'' przedstawiają nie bd się tu o tym rozpisywał bo to nie miejsce na równiez bardziej się podobał przedostatni odcinek z tych samych powodów jakie ty czy przybędzie ktoś w zastępstwie Vincenta. ciasek ocenił(a) ten serial na: 10 Adorianu Ten odcinek był naprawdę genialny! Płakałam trochę na wielu odcinkach Kości, ale na tym wyjątkowo! Po pierwsze Vincent był zdecydowanie moim ulubionym stażystom, w zasadzie chyba jedynym, którego lubiłam. Ten akcent i uśmiech i ciekawostki... Świetny koleś. Zagranie scenarzystów, którzy od początku odcinka pokazywali nam szczęśliwego Vinenta, przebranego za dinozaura było zdecydowanie celowe, miało w widzach wzbudzić tym większe poczucie smutku, wywrzeć większe emocje. Udało im się, oj udało! Gdy zginął, miałam przed oczami jego jak się cieszył z dinozaura:(Głos Fever Ray jest mi znany nie od dziś, jest niesamowicie hipnotyzujący i przeszywający. Jestem skłonna powiedzieć, że scena jak zaczęła lecieć muzyka, jak Broadsky szykował się do strzału, jak pokazywani byli poszczególni bohaterowie, aż do tragicznego finału była NAJLEPSZĄ w całym serialu. Scenarzyści absolutnie GENIALNIE dobrali muzykę i zmontowali całość. Wiadomo było, że Broadsky do kogoś strzeli (nawet tytuł odc. to sugerował), pewnie nie ja jedna zastanawiałam się kogo wybrał na cel... pokazywali szczęśliwą Angele z Hodginsem, tą policjantkę, Bootha i resztę ekipy, wszyscy gdzieś przy oknach, wystawieni na strzał... Jestem pod ogromnym wrażeniem... A najgorsze jest to, że ja się niesamowicie przywiązuję do bohaterów seriali. Miałam wiele ukochanych, ostatnim był Dexter. Było mi bardzo ciężko znaleźć serial, który mi go zastąpi, postawiłam na Bones i długo nie mogłam się wczuć. Ale w końcu "zaprzyjaźniłam się" z serialem i co, znów mi się skończył!! Nienawidzę rozpoczynać nowych seriali, a znów muszę, f*ck it :/ ciasek Ale Dexter się jeszcze nie skończył ;P,a 6 sezon jest jak narazie świetny : do seriali to polecam Breaking Bad,emocje już od 1 odcinka ;p. ciasek ocenił(a) ten serial na: 10 Adorianu Dzięki, rozważałam Breaking Bed, ale chyba na razie skuszę się na coś innego! Co do Dextera, WIEM, że się nie skończył, cieszę się ogromnie :D Skończył się na razie dla mnie, gdyż obejrzałam 5 sezonów, skończyłam jakoś 2 miesiące temu i teraz czekam na koniec 6 sezonu, gdyż ja NIENAWIDZĘ oglądać seriali odcinek po odcinku, w odstępach tygodnia. Lubię maratony, jeden odc. po drugim i tak też będzie z 6 sezonem Dextera. Miło mi słyszeć, że jest świetny!! Jak na razie Bones jest jedynym serialem jaki obejrzałam w całości, który miał wszystkie sezony równie świetne, a wręcz coraz lepsze z czasem. Na ogół jest niestety odwrotnie. Dexter się trochę pogorszył po 2 sezonie, cieszę się więc i tym bardziej niecierpliwię na nadchodzącą przyjemność - maraton z 6 Dexterem:D ciasek ocenił(a) ten serial na: 10 KarolianaAnna Cała twoja wypowiedź bardzo pokrywa się z moją opinią, zarówno odnośnie przedostatniego odcinka jak i wniosków do zamieszczonego linka z kwejka ciasek Bones jest dla mnie jednym z lepszych seriali jakie widziałem,przywiązałem sie baardzo :).Co do Dexa to racja,ja ogladam co tydzień i bardzo się zawszę niecierpliwie. 6 sezon idealnie wpasowuję się moje już obejrzysz to może podyskutujemy wtedy na temat 6 sezonu :).Pozdrawiam. Adorianu Co do seriali to polecam również Boardwalk Empire oraz książki...Dextera :). ciasek ocenił(a) ten serial na: 10 Adorianu Dziękuję za polecone pozycje, może się na coś skuszę. A jak już w końcu obejrzę 6 sezon Dexa to Z PEWNOŚCIĄ podyskutuję o tym na Filmwebie:)

100 powodów dla których ewolucja jest głupia